Opony samochodowe Hankooka mają dwa wyznaczniki. Pierwszym są osiągi, a drugim emocje. Właśnie dlatego marka postanowiła dostarczać ogumienie na pierwszy montaż np. do modeli Porsche. Dlatego też Koreańczycy wraz z rozwojem oferty szybko zainteresowali się motosportem. Przykład? Tych na szczęście nie brakuje. Hankook jest obecny w m.in. w DTM, Formule Renault czy 24-godzinnej serii GT. Coraz mocniej interesuje się też F1 oraz WRC.

 

W kwestii motosportu Hankook jest – chciałoby się powiedzieć – multiinstrumentalistą. Co to oznacza? Że tylko w oficjalnych źródłach można doszukać się aż 8 dziedzin, w których obecna jest koreańska firma oponiarska. Najbardziej prestiżowa dyscyplina? Bez wątpienia jest nią DTM, czyli Deutsche Tourenwagen Masters. Koreańczycy są partnerem serii wyścigów od roku 2011 – w chwili obecnej dostarczają poszczególnym teamom model opony Ventus F200. A o klasie DTM świadczą trzy rzeczy. Po pierwsze na torach spotyka się motoryzacyjna śmietanka. W końcu swoje auta wystawiają takie marki jak Audi, BMW i Aston Martin.

 

DTM – szczególna duma dla Hankooka!

 

Po drugie wyścigi DTM są organizowane nie tylko w Niemczech. Od roku 1984 – czyli startu dyscypliny – pojazdy zawodników pojawiały się również na torach zlokalizowanych w Belgii, Włoszech, Holandii czy Wielkiej Brytanii. W grafiku rocznym ujęte są m.in. słynne obiekty w Hockenheim, Nürburgring czy Zolder. Po trzecie DTM jest bożyszczem tłumów! W końcu poszczególne wyścigi są emitowane aż do 175 krajów świata. Fani motosportu zasiadają przed telewizorami i podziwiają w nich jak 2-litrowe, 500-konne Audi RS5, BMW M4 i Aston Martin Vantage walczą o najlepszy czas.

 

Formuła Renault to kuźnia talentów

 

Bardzo prestiżowe miejsce na ścianie dumy Hankooka w kwestii motosportu przypada też Formule Renault. Czemu dyscyplina stworzona przez francuskiego producenta jest tak ważna? Pełni w świecie motosportu dwie role. Po pierwsze to ona jest czymś na kształt przedsionka i centrum treningowego dla zawodników, którzy później trafią do Formuły 1. Po drugie Formuła Renault powołana do życia w roku 1971 ma wybitne osiągnięcia w kwestii odkrywania nowych talentów. To we francuskich bolidach zaczynały takie postacie jak fiński kierowca Kimi Raikkonen czy Brytyjczyk Lewis Hamilton.

 

hankook, motosport, hankook motosport, hankook w motosporcie, hankook sporty motorowe, hankook w sportach motorowych, DTM, hankook w dtm, hankook w F1, Formula Renault, 24H GT series, supercar challenge, F4, radical, supercar fest, W series
Fot. Materiały prasowe Hankook

 

Na mocy umowy samochody biorące udział w Formule Renault są wyposażane w opony Ventus F200. A zadanie postawione przed tym ogumieniem naprawdę nie jest łatwe! Bo choć silnik zamontowany w autach ma tylko 1.8 litra pojemności, w tym samym czasie został wyposażony w potężną turbosprężarkę. Za jej sprawą rozwija aż 270 koni mechanicznych. A wysoka moc jest dopiero pierwszym z wyzwać postawionych przed inżynierami. Kolejne dotyczy masy – bolid Tatuus Racing TR 318 jest niezwykle lekki. Opony produkowane przez koreańskiego partnera muszą zatem skutecznie utrzymywać auto na asfalcie.

 

24H GT – Ferrari, Porsche i przeszło 600 koni mocy!

 

Hankook od pewnego czasu pełni rolę partnera serii 24H GT. To nic innego jak wyścigi wytrzymałościowe trwające 24 godziny, w których pojawiają się najszybsze supersamochody świata spod znaku Porsche, Ferrari czy Mercedesa. Auta ścigają się w trzech klasach. W pierwszej dozwolone są silniki 8 cylindrowe. W drugiej jednostka może mieć 6 lub 8 cylindrów, a w trzeciej od 6 do 10 cylindrów. Moc? W ostatniej grupie ta może sięgać nawet 620 koni mechanicznych. A to stanowi wyzwanie nie tylko dla inżynierów projektujących układ napędowy, ale też opon. A w tej roli pojawiają się dwa modele Hankooka. Mowa o Ventus F200 (na suchym) i Ventus Z207 (na mokrym).

 

Supercar Challenge też w portfolio Hankooka

 

Hankook zajmuje się supersamochodami nie tylko w serii 24H GT. Najszybsze modele świata pojawiają się też na torze zawodów z serii Supercar Challenge, które również są sponsorowane przez koreańskiego producenta opon. Jakie modele można zobaczyć w tych wyścigach? Ferrari F458, Lamborghini Super Trofeo, Porsche 997 czy Mercedesa SLS. I co niezwykle ważne, każde z tych aut utrzymuje kontakt z asfaltem za sprawą opon Hankooka. Podczas wyścigów można obserwować właściwości trakcyjne takich modeli jak Ventus F200 (na suchym), Ventus Z206 (na mokrym) czy Ventus Z207 (na mokrym). Dyscyplina wystartowała w Holandii w roku 2011 i od tamtej pory zdobyła dużą popularność w całej Europie Zachodniej.

 

hankook, motosport, hankook motosport, hankook w motosporcie, hankook sporty motorowe, hankook w sportach motorowych, DTM, hankook w dtm, hankook w F1, Formula Renault, 24H GT series, supercar challenge, F4, radical, supercar fest, W series
Fot. Materiały prasowe Hankook

 

Hankook wspiera też juniorów. Juniorów z British F4

 

Zawody z serii British F4 pełnią niezwykle ważną rolę. Stanowią bowiem łącznik między zawodami kartingowymi a F3 – oraz oczywiście w dalszej perspektywie czasowej prowadzą do Formuły 1. To swojego rodzaju kuźnia talentów, która z jednej strony pozwala młodym zawodnikom dalej kształtować zdolności i umiejętności, a z drugiej gwarantuje im bilet do dalszej kariery. W F4 ciekawe jest to, że prowadzący mają do dyspozycji naprawdę mocne auta – z 4-cylindrowego silnika 1600 cm3 inżynierowie mogą wyciągnąć nawet 160 koni mechanicznych. Znacząca rola wyścigów British F4 sprawia, że postanowił się zaangażować w nie Hankook. Firma sponsoruje zawody, a do tego dostarcza teamom opony. Mowa o modelach Ventus F200, Ventus Z206 oraz Ventus Z207.

 

Radical – lekki, szybki i niesamowicie… mocny!

 

Radical to marka, która od roku 1997 tworzy samochody sportowe. Angielskie przedsiębiorstwo nie chce jednak cieszyć wyłącznie fanów prędkości lubiących niszowe produkty, ale też zaangażowało się w motosport. Radical regularnie uczestnicy w wyścigach na całym świecie – w tym przez ostatnie 10 lat osiągało niesamowite wyniki czasowe m.in. na torze Nurburgring. Hankook dostrzegł pasję twórców firmy i postanowił ich wspierać. Od 2018 roku sponsoruje zawody. Co można powiedzieć o samej konkurencji? Ta odbywa się w czterech kategoriach. W najsłabszej silniki mają 4 cylindry i nieco ponad 170 koni mechanicznych mocy. W najmocniejszej kierowca włada 6-cylindrową jednostką o mocy 650 koni mechanicznych.

 

hankook, motosport, hankook motosport, hankook w motosporcie, hankook sporty motorowe, hankook w sportach motorowych, DTM, hankook w dtm, hankook w F1, Formula Renault, 24H GT series, supercar challenge, F4, radical, supercar fest, W series
Fot. Materiały prasowe Hankook

 

Hankook wie, że świat motosportu to też świat… kobiet!

 

Motosport kojarzy się głównie ze światem mężczyzn. Z tym stereotypem postanowił zerwać Hankook. Właśnie dlatego od roku 2019 sponsoruje wyścigi W Series. Co jest ich wyznacznikiem? Pojawiają się w nich bolidy 1800 Alfy Romeo. Napędza je 4-cylindrowy, doładowany motor o mocy 270 koni mechanicznych, a kadłub pojazdu jest skonstruowany w typie formuły i ma homologację FIA. Co więcej, za kierownicami pojazdów zasiadają… Panie! Najzdolniejsze prowadzące świata mają do dyspozycji dwa typy opon Hankooka. Jeździe na suchym dedykowany jest F200. Na mokrym asfalcie idealnie sprawdza się Z217.

 

A co w przyszłości? Być może nawet F1!

 

Motosport jest niezwykle ważny dla szefów Hankooka. Ci poszukują zatem kolejnych okazji do poszerzenia portfolio dyscyplin, które mogą liczyć na ich wsparcie. W roku 2018 Koreańczycy zainteresowali się nawet królową sportów motorowych, czyli F1. Niespełna rok później postanowili zawalczyć o inną z flagowych dyscyplin – mowa o WRC. Koreańczycy dysponują technologią, mają możliwości produkcyjne, a do tego po prostu stać ich na wspieranie motosportu. Producenci tacy jak Pirelli, Michelin, GoodYear czy Bridgestone muszą się zatem liczyć z tym, że coraz częściej w sportach motorowych będą czuć gorący oddech Hankooka.