Polscy kierowcy lubią doskonale wiedzieć w co inwestują pieniądze. Właśnie dlatego zawsze wtedy, gdy kupują nowe opony letnie, pytają o maksymalny przebieg jaki mogą na nich pokonać. Jaka jest żywotność nowych opon samochodowych? To pytanie o tyle trudne, że wpływ na trwałość ogumienia ma bardzo wiele czynników eksploatacyjnych. Mimo wszystko w tym poradniku postaramy się poszukać na nie odpowiedzi.

 

Opony samochodowe są elementem eksploatacyjnym. To oznacza, że każdego dnia w czasie użytkowania pojazdu zużywają się i w perspektywie kilku lat z całą pewnością będą wymagać wymiany. Dzieje się tak z uwagi na działanie kilku czynników. Podstawowym jest oczywiście miękki charakter materiału gumowego oraz siła tarcia wytwarzana podczas kontaktu z nawierzchnią (i to bez względu na jej rodzaj). Połączenie tych dwóch elementów sprawia, że guma niewielkimi kawałkami odrywa się od opony. I choć na pierwszy rzut oka efekt nie jest zauważalny, po kilku miesiącach ubytek bieżnika może się stawać coraz bardziej zasadniczy.

Zdarcie bieżnika w oponach samochodowych postępuje każdego dnia, gdy samochód znajduje się w ruchu. Procesu nie da się zatrzymać, można go jednak nieco spowolnić. Szczególnie skuteczną metodą jest przede wszystkim unikanie sportowej czy szybkiej jazdy. Bo w końcu im wyższe przeciążenia i im szybciej kierowca wchodzi np. w zakręty, tym bardziej rośnie siła tarcia. Opony samochodowe według polskiego prawa nie nadają się do dalszej eksploatacji w momencie, w którym wysokość ich bieżnika jest mniejsza niż 1,6 mm. To jednak zdaniem specjalistów z rynku oponiarskiego zdecydowanie za mało.

 

Zdarcie bieżnika w oponach – 3 mm to absolutne minimum!

Przedstawiciele największych koncernów zalecają, aby skończyć życie opon zdecydowanie wcześniej. Żeby ogumienie gwarantowało właściwy poziom trakcji czy możliwość szybkiego usuwania wody spod czoła, bieżnik powinien mieć wysokość co najmniej 3 mm. Taką wartość przyjmuje się dla opon letnich. W przypadku zimówek standard jest jeszcze wyższy i powinien sięgać minimum 4 mm. Jaki jednak dystans wyrażony w kilometrach daje dotarcie do progu zużycia? To pytanie, które każdy kierowca kupujący nowe opony letnie lub nowe opony zimowe zadaje sprzedawcy.

Żywotność ogumienia zależy od bardzo wielu czynników. I rodzaj zastosowanej technologii choć niezwykle ważny, tak naprawdę jest dopiero pierwszym z nich. Bardzo duże znaczenie ma wcześniej wspomniane tarcie czy charakter jazdy, ale też np. warunki, w jakich przechowywane są opony samochodowe poza sezonem czy nawet ciśnienie powietrza w ogumieniu. Co do zasady specjaliści z rynku oponiarskiego przyjmują, że prawidłowo eksploatowane nowe opony letnie powinny pozwolić na pokonanie nawet 50 – 60 tysięcy kilometrów zanim poziom zdarcia bieżnika osiągnie wartość graniczną. Nowe opony zimowe dobrej klasy powinny pozwolić na pokonanie dystansu przeciętnie o 15 – 20 proc. mniejszego.

Zużycie bieżnika w oponie samochodowej jest procesem naturalnym. Nie zawsze jest jednak tak, że klocki podcierają się w sposób prosty. Czasami – najczęściej w wyniku zaburzenia geometrii ustawienia kół – zdarcie bieżnika odbywa się w sposób nieprawidłowy. Takim przypadkiem są m.in. ząbkowane opony. Na czym polega zjawisko? Na tym że poszczególne klocki na jednej krawędzi są mocniej wytarte niż na przeciwległej. Podczas patrzenia na oponę z boku da się zauważyć wyraźnie zarysowane zęby. Skutkiem jest zdecydowanie zwiększony odgłos pracy ogumienia. Ten może przypominać nawet głośne buczenie!

 

Ząbkowane opony – i co teraz?

Ząbkowane opony przynoszą dwa problemy. Po pierwsze odbierają komfort podróżowania samochodem. Nie da się praktycznie jeździć z większymi prędkościami poza miastem. Po drugie nie ma możliwości, aby wyząbkowany bieżnik przywrócić do stanu normalnego zużycia. Zmiany są nieodwracalne, co oznacza że ogumienie nadaje się wyłącznie do wymiany. Po trzecie efekt nie ustąpi sam. Zanim zatem kierowca zamontuje w aucie nowe opony letnie, powinien znaleźć przyczynę ząbkowania – winne może być np. uszkodzone zawieszenie. W przeciwnym razie niedługo po wymianie nowe ogumienie podzieli los starego.

Proces ścierania opon to jednak dopiero pierwszy z czynników, który może wyznaczać żywotność ogumienia. Drugi dotyczy naturalnych procesów starzenia, którym guma również podlega. Może się zatem okazać że opony samochodowe choć z właściwie wysokim bieżnikiem, nie będą się nadawały do dalszej eksploatacji. Przyczyna? Materiał służący do wykonania ściany bocznej popękał. Taki rodzaj uszkodzenia jest ekstremalnie groźny podczas jazdy z większą prędkością. Istnieje prawdopodobieństwo, że ogumienie nie wytrzyma spotęgowanego obciążenia i w skrajnym przypadku może eksplodować. A wtedy kierowca straci panowanie nad autem i może dojść do groźnego w skutkach wypadku.

Producenci motoryzacyjni doskonale zdają sobie sprawę z tego, że guma starzeje się. Dlatego już lata temu zaczęli głośno mówić o tym, że przebieg nie jest jedynym wyznacznikiem stanu ogumienia. Bardzo kluczowy jest wiek! Ten określa się na podstawie daty produkcji ukrywającej się pod oznaczeniem DOT naniesionym na ścianę boczną. DOT to nic innego jak ciąg 4 cyfr (w latach dziewięćdziesiątych stosowano ciągi 3-cyfrowe). Pierwsze dwa znaki przekazują informację dotyczącą roku produkcji. Kolejne dwa odnoszą się do tygodnia w roku, w którym opony opuściły linię taśmy produkcyjnej.

 

Opony samochodowe starzeją się. Pamiętaj o tym!

Opony samochodowe nie mogą być eksploatowane dłużej niż przez 10 lat od daty wyprodukowania. Po przekroczeniu tej granicy powinny zostać natychmiast wycofane z użytku i zutylizowane! To jednak nie koniec. Bo koncerny oponiarskie zalecają, aby po ukończeniu już piątego roku życia ogumienie było wnikliwie sprawdzane przez wulkanizatora podczas każdorazowej wymiany sezonowej. Tylko pomyślna kontrola da kierowcy gwarancję, że eksploatuje produkt bezpieczny. W ten sposób będzie wiedział, że nie zagraża on bezpieczeństwu przewożonych w pojeździe pasażerów i innych użytkowników dróg.

Żywotność nowych opon jest pojęciem kluczowym. Przekroczenie jej granicy może bowiem oznaczać dla kierowcy i innych użytkowników dróg poważne zagrożenie. Opony samochodowe ze zdartym bieżnikiem dużo gorzej hamują, są w stanie potęgować nadsterowność lub podsterowność, a wręcz mogą eksplodować w czasie jazdy. To niebezpieczeństwa, których nie powinni bagatelizować odpowiedzialni kierowcy. To też niebezpieczeństwa, które sprawiają że poziom świadomości dotyczący żywotności ogumienia powinien być wśród prowadzących wysoki.