Seicento przez cały początek nowego millenium było najczęściej kupowanym nowym autem w Polsce. Teraz dzierży inny tytuł. Mały Fiat stał się królem internetu, a wszystko za sprawą hasła „opony Seicento”. Czemu włoski hatchback tak głęboko zakorzenił się w świadomości polskich motomaniaków? Żeby się o tym przekonać, trzeba prześledzić historię tego modelu. A więc do dzieła. Zobaczcie jak narodził się włoski hit sprzedaży i jak trafił nad Wisłę.

 

Włosi oficjalnie zaprezentowali Fiata Seicento w marcu roku 1998 podczas targów motoryzacyjnych w Genewie. Nie bez przyczyny na premierę wybrane zostało tak ważne wydarzenie. Seicento miało być kluczowe w gamie – firma spodziewała się, że model stanie się wolumenowym! Z polskiego punktu widzenia mały Fiat miał szczególne znaczenie. Czemu? Głównie z uwagi na miejsce produkcji. Model był składany tylko i wyłącznie w zakładzie FCA w Tychach. To znad Wisły był eksportowany na cały świat w sumie przez 12 lat i to nad Wisłą powstał cały wolumen składający się z ponad 1,3 miliona egzemplarzy.

 

Seicento to technologiczny bliźniak Cinquecento

 

Z technologicznego punktu widzenia Fiat Seicento nie stanowił dużego postępu dla Włochów. Jako że marka nie miała zbyt dużych środków inwestycyjnych, większa część technologii była dziedziczona po poprzedniku – modelu Cinquecento. Identyczna była płyta podłogowa, zawieszenie, a nawet oferta silnikowa. Różnice? Te rozbijały się głównie o aspekty stylistyczne. Nadwozie Sześćsetki było zdecydowanie bardziej obłe i zdecydowanie bardziej nowoczesne pod koniec lat dziewięćdziesiątych. Obłości zajrzały również do kabiny pasażerskiej. Na podróżujących czekał sympatyczny, okrągły pulpit i sympatyczne, obłe wypełnienie koła kierownicy.

 

opony seicento, opony zimowe seicento, opony zimowe fiat seicento, opony letnie seicento, opony letnie do seicento, opony letnie fiat seicento, opony fiat panda
Fot. Materiały prasowe Fiat

 

Paleta silnikowa? Z dzisiejszego punktu widzenia oferta wygląda mało atrakcyjnie nawet w segmencie A. Podstawę stanowił silnik o pojemności 900 cm3 i mocy – uwaga! – 39 koni mechanicznych. Modele Sporting – wyposażane standardowo np. w aluminiowe obręcze i wspomaganie układu kierowniczego – były napędzane benzyniakiem o pojemności 1.1 litra i mocy 55 koni mechanicznych. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych bazowe Seicento otrzymywało wyłącznie… immobiliser. To jednak zdaje się nie przeszkadzało polskim kierowcom. Już w roku premiery Fiat wskoczył bowiem na szóste miejsce rankingu sprzedaży w kraju.

W roku 1999 zajął pierwsze miejsce – wyprzedzając o 20 tysięcy egzemplarzy Daewoo Matiza i utrzymał pozycję lidera nad Wisłą przez kolejne trzy lata! Z czasem popularność Fiata Seicento zaczęła słabnąć. Powody? Po pierwsze samochód mocno zestarzał się. W końcu technologicznie sięgał przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Po drugie Polacy zaczęli się bogacić i dużo częściej od hatchbacka segmentu A zaczęli wybierać nowoczesne konstrukcje pokroju Skody Fabii, Toyoty Yaris czy Opla Astry. Ta historia na razie nie ma jednak smutnego końca. Bo Seicento coraz rzadziej wybierany w salonie zachował swoją popularność, jednak na rynku wtórnym. Dziś używane egzemplarze potrafią kosztować już kilkaset złotych…

 

opony seicento, opony zimowe seicento, opony zimowe fiat seicento, opony letnie seicento, opony letnie do seicento, opony letnie fiat seicento, opony fiat panda
Fot. Materiały prasowe Fiat

 

Opony Seicento. Jak wygląda rynkowa oferta?

 

O popularności używanych Sześćsetek świadczy dość prosty fakt. W polskim internecie jednym z częściej wyszukiwanych haseł jest „opony Seicento”. Jak zatem wygląda oferta rynku oponiarskiego? Wszystko zależy od tego, o jakiej wersji mowa. Standardowe modele Fiata były wyposażane w opony w rozmiarze 155/65 R13. Dla przykładu opony letnie do Seicento Sporting mogą już mieć wielkość 165/55 R13 lub 175/50 R14. W sytuacji, w której kierowca szuka opon letnich Seicento w rozmiarze 155/65 R13, ofertę otwiera model Sunfull SF-688. Jedna sztuka tego ogumienia kosztuje 100 złotych. To naprawdę rozsądnie brzmiąca cena. Letnia Dębica dla porównania zostanie już bowiem wyceniona na 124 złote za sztukę.

 

Oferta opon 155/65 R13 – sklep Inter Cars

 

Opony zimowe Fiat Seicento kosztują od blisko 120 złotych za sztukę. W tym przypadku ofertę również otwiera firma Sunfull. Opony do Seicento to też dwie ciekawostki. Po pierwsze na rynku dostępne są również modele całoroczne. Taki sprzedaje chociażby Sunfull za cenę 129 złotych za sztukę. Po drugie choć rozmiar 155/65 R13 jest symboliczny i coraz rzadziej spotykany obecnie na rynku, nie zapominają o nim również producenci segmentu premium. Przykład? Opony samochodowe Seicento produkuje również Goodyear czy Continental. Przy wyborze tego typu ogumienia kierowca musi się liczyć z wyższą ceną. Modele zimowe i letnie są wyceniane na ponad 220 złotych za sztukę.

 

opony seicento, opony zimowe seicento, opony zimowe fiat seicento, opony letnie seicento, opony letnie do seicento, opony letnie fiat seicento, opony fiat panda
Fot. Materiały prasowe Fiat

 

Co z wersją Sporting? Zarówno opony letnie do Seicento o wielkości 165/55 R13, jak i 175/50 R14 nie są zbyt łatwo dostępne na rynku. To rozmiary raczej niszowe, a to powinno stanowić dla kierowcy ważną informację – ich zakup może być momentami drogi. Przykład? W sieci udało nam się znaleźć nawet opony Seicento 165/55 R13 markowane logo Pirelli. Ich cena jest jednak niewiarygodna i powalająca. Jedna sztuka włoskiego ogumienia w wersji P700 – Z została bowiem wyceniona na 724 złote. To więcej niż dziś może kosztować… całe auto! Przy wyborze firm budżetowych kwotę inwestycji w nowe opony powinno się jednak udać obniżyć do jakiś 130 – 140 złotych za sztukę.

 

Wiecie, że Seicento było też… wodorowe?

 

Na koniec jednak z najfajniejszych ciekawostek. Seicento miało być rozsądnym i tanim środkiem transportu do miasta. Dlatego podstawowa wersja w roku 2000 była wyceniana na 23 900 złotych. To jednak nie wykluczało jednego. Prac badawczych nad konstrukcją. Jeden z ciekawszych prototypów został zaprezentowany w roku 2001. A było to Seicento Elettra H2 fuel cell. Napęd auta gwarantował silnik elektryczny. Ten był jednak zasilany przez generator łączący wodór i tlen. Fiat rozpędzany za pomocą ogniwa wodorowego rozpędzał się nawet do 100 km/h i był w stanie pokonać na jednym tankowaniu wodoru nawet 100 kilometrów.

Fiat Seicento miał wszystko co było potrzebne do sukcesu na przełomie XX i XXI wieku. Bardzo niską cenę, praktyczną kabinę pasażerską, szeroki uśmiech i oczywiście charyzmę. Nie ma się zatem co dziwić, że wolumen produkcji modelu sięgnął ponad 1.3 miliona sztuk, a samochód do dziś jest popularny na rynku wtórnym. Duża sprzedaż sprawiła, że choć Fiat przypomina o Sześćsetce już głównie w muzeum, kierowcy pamiętają o niej także w czasie codziennej eksploatacji i podczas zakupu części zamiennych. A najlepszym przykładem jest może nie tyle ogumienie, co wysoka popularność np. opon letnich do Seicento.