Jazda motocyklem daje wielką przyjemność. To również spora odpowiedzialność. Właściciel musi nie tylko ubezpieczyć i serwisować swój jednoślad. W zależności od intensywności eksploatacji raz na dwa lub trzy sezony powinien też pomyśleć o zmianie opon. Czy na ich zakupie da się zaoszczędzić jakieś pieniądze? Oczywiście że tak. Sposobem dobrze znanym nad Wisłą może być wybór produktów używanych. Tylko czy to dobry i bezpieczny pomysł?

 

Współczesne pojazdy są wyposażane w szereg systemów asystujących. Mają coraz bardziej inteligentne układy trakcyjne, które są w stanie wspierać kierowcę w trudnych sytuacjach drogowych. I choć mogą one dawać uczucie wysokiego poziomu bezpieczeństwa, warto wyraźnie zaznaczyć że jest ono wyłącznie pozorne. Żaden system wspomagający nie jest bowiem w stanie działać prawidłowo bez… opon odpowiedniej jakości. To one stykają się z asfaltem, to za ich sprawą motocykl może przenieść moc na drogę, to dzięki nim trzyma się nawierzchni w zakręcie i to one warunkują precyzję wykonywanych manewrów.

 

Nie cztery, a dwie opony. Motocykl to trudniejsza walka o trakcję!

Znaczenie ogumienia w przypadku jednośladów jest nieporównywalnie większe niż w przypadku samochodów. A żeby się o tym przekonać wystarczy przeanalizować dość popularny scenariusz. Wyobraźcie sobie, że podczas jazdy w waszym pojeździe ciśnienie traci jedna z przednich opon. W aucie kierowca nadal będzie mógł walczyć o trakcję jednym przednim i dwoma tylnymi kołami. W motocyklu sytuacja stanie się dramatyczna. Utrata ciśnienia w przedniej oponie oznacza utratę sterowności. Skutek? Prowadzący będzie mógł jedynie liczyć na niewielką ilość przeszkód.

Ogromna rola przypisana oponom w motocyklach sprawia, że podczas ich zakupu nie warto poszukiwać oszczędności. Tak, być może właścicielowi jednośladu uda się obniżyć wydatek o sumę sięgającą 200 – 300 złotych. Mimo wszystko decydując się na ogumienie z drugiej ręki, kupuje tak właściwie kota w worku. Tym samym – warto to mocno podkreślić – naprawdę dużo ryzykuje i to podczas każdej przejażdżki na jednośladzie. W końcu nigdy nie ma pewności w jaki sposób opony były eksploatowane przez poprzedniego właściciela ani z jakiego powodu tak naprawdę zostały wycofane z użytkowania i zastąpione nowymi.

 

Używane opony motocyklowe - czy warto je kupić?, Używane opony motocyklowe
Fot. Materiały prasowe Bridgestone

 

Używane opony motocyklowe to wielka niewiadoma. W efekcie specjaliści z rynku motoryzacyjnego mogą stworzyć na ich temat całą listę czarnych scenariuszy. Może się bowiem okazać, że poprzedni właściciel użytkował ja na granicy możliwości, ewentualnie podczas jazdy uderzył w przeszkodę lub miał swoim jednośladem poważny wypadek – i to scenariusz najczęściej spotykany na rynku wtórnym. W takim przypadku mogło dojść do nieodwracalnego uszkodzenia konstrukcji wzmacniającej zatopionej w gumie. A tego niestety nie da się stwierdzić gołym okiem.

 

Guz to może być dopiero początek problemów…

Problemy ogumienia z naruszoną konstrukcją wzmacniającą ujawniają się dopiero po założeniu na felgę. Może się okazać, że np. na powierzchni bieżnika lub ściany bocznej wyskoczy guz. A ten bez wątpienia uniemożliwi dalszą eksploatację. Używane opony motocyklowe często są też niefachowo naprawiane. Przykład? Zdarza się, że Niemcy przewiercają przebite opony. Tak żeby już na pierwszy rzut oka było widać, że zostały one wycofane z dalszej eksploatacji. Nad Wisłą duży otwór domorosłym mechanikom jednak nie przeszkadza. Szczególnie że można go zatkać przy pomocy niewielkiego kołka i gumowej łatki.

Jakość takiej naprawy oczywiście pozostawia wiele do życzenia. Kupujący może jednak nawet nie wiedzieć że podczas jazdy z dużą prędkością tak naprawione ogumienie jest w stanie eksplodować i stworzyć tym samym śmiertelne zagrożenie dla pasażerów. Kupując opony z drugiej ręki kierowca nie ma też pewności w jaki sposób były one do tej pory przechowywane. Sposób magazynowania – co potwierdzą wszyscy specjaliści z rynku oponiarskiego – ma ogromny wpływ na kondycję ogumienia. Nadmierna ekspozycja słoneczna sprawia, że zdecydowanie przyspieszony zostanie proces starzenia gumy w strefie zewnętrznej. W efekcie może bardzo szybko zacząć pękać.

Niezwykle groźna dla stanu opon jest też wilgoć panująca w piwnicy lub garażu. To za jej sprawą inicjowany jest proces rdzewienia karkasu. Skorodowane druty mocno osłabiają wytrzymałość ogumienia na duże przeciążenia i sprawiają, że np. pod wpływem lekkiego uderzenia o krawężnik na bieżniku wyskakuje guz. Śmiertelne zagrożenie dla opon motocyklowych stanowi również kontakt z kwasami, ewentualnie olejem silnikowym, płynem hamulcowym czy innymi chemikaliami. Materiał zmiękczony pod wpływem oddziaływania preparatów zmienia swoje właściwości. Wtedy zaczyna się albo łuszczyć, albo dużo mocniej i punktowo zdzierać się.

 

Używane opony motocyklowe - czy warto je kupić?, Używane opony motocyklowe
Fot. Materiały prasowe Bridgestone

 

Używane opony motocyklowe – co z tymi oszczędnościami?

Używane opony motocyklowe niosą ze sobą dość duże ryzyko wystąpienia sytuacji niebezpiecznej w czasie podróży. Czy oszczędności poczynione podczas ich wyboru są na tyle duże, aby odpowiedzialny kierowca był w stanie tak ryzykować? Różnice w cenie być może i bywają duże. Z drugiej strony warto pamiętać o pewnej wartości dodanej, takiej jak pewne prowadzenia, gwarancja producenta i wsparcie posprzedażne.

Pomijając wszystkie zagrożenia związane z uszkodzeniami czy przechowywaniem, sens zamiany dwóch opon na cztery może wykasować jeszcze jeden wskaźnik – trwałość bieżnika. Używane opony motocyklowe często mają już sporą część cyklu życia za sobą. W efekcie o ile komplet nowego ogumienia wystarczy kierowcy na dwa, trzy czy nawet cztery sezony, o tyle w przypadku opon używanych dalsza eksploatacja z uwagi na postępowanie procesów starzenia często przestaje być możliwa już po roku.

Używane opony motocyklowe to ryzyko – trzeba to powiedzieć głośno! Właściciel jednośladu po pierwsze ryzykuje, że tańsze ogumienie z drugiej ręki nie będzie nadawało się do użytku, a tym samym wydatek pójdzie na marne. Po drugie kierujący ryzykuje bezpieczeństwo jazdy. W końcu nie zna stanu technicznego opony i nie jest w stanie precyzyjnie określić czy nie była ona poważnie uszkodzona. Każdy właściciel jednośladu powinien pamiętać o tym za każdym razem, gdy kupuje ogumienie do motocykla.